ostatnio sobie dłubie...ale jakoś ta pogoda na mnie wpływa leniwie i ogólne rozdrażnienie mnie rozleniwia. Porobiłam dzieciom w celach własnego rozweselenia szyldy do pokoików. Nela chciała mało i ptaszka - nie do końca jestem z tego zadowolona, ale najważniejsze, że Nelka jest zachwycona... Damian natomiast nie miał nic do powiedzenia, po prostu zrobiłam i powiesiłam. Nic specjalnego nie wyszło, ale najważniejsze, że poprawiło mi to nastrój ;-)))
jak to nic specjalnego ? Kobieto świetnie wyszło !!!
OdpowiedzUsuńJak to się nazywa ?
OdpowiedzUsuńCacuszka, Mamuśku !
faktycznie nic specjalnego....
OdpowiedzUsuńoj babo, babo :) śliczne są, zwłaszcza ta chłopięca
a mi się bardziej mi się podoba Damianowy
OdpowiedzUsuńo ;p
Dryszka mnie też ;-))))0
OdpowiedzUsuńi chyba poprawię Nelkowy... jak przechodzę koło pokoików to aż mi się chce coś nowego zrobić ;-))))
Uwielbiam Cię! ahahahha
OdpowiedzUsuńDamian nie miał nic do powiedzenia ahahaha
sikaaaaaaaaaaaaaam
boska jesteś :*
Zawieszki ekstra :* :D
(a Damian pewnie jest zachwycony tylko nie chce powiedzieć :P )
...ale tu iebie FAJNIEeeeee - łaziłam po necie, łaziłam i wlazłam pierwszy raz :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam z mojego kolczykowego bloga//www.koralikstory.fotolog.pl/
Świetne te zawieszki, bardzo mi sie podobają :)
OdpowiedzUsuń