ostatnio sobie dłubie...ale jakoś ta pogoda na mnie wpływa leniwie i ogólne rozdrażnienie mnie rozleniwia. Porobiłam dzieciom w celach własnego rozweselenia szyldy do pokoików. Nela chciała mało i ptaszka - nie do końca jestem z tego zadowolona, ale najważniejsze, że Nelka jest zachwycona... Damian natomiast nie miał nic do powiedzenia, po prostu zrobiłam i powiesiłam. Nic specjalnego nie wyszło, ale najważniejsze, że poprawiło mi to nastrój ;-)))
piątek, 27 lutego 2009
Szyldy, zawieszki czy jak to sie nazywa
ostatnio sobie dłubie...ale jakoś ta pogoda na mnie wpływa leniwie i ogólne rozdrażnienie mnie rozleniwia. Porobiłam dzieciom w celach własnego rozweselenia szyldy do pokoików. Nela chciała mało i ptaszka - nie do końca jestem z tego zadowolona, ale najważniejsze, że Nelka jest zachwycona... Damian natomiast nie miał nic do powiedzenia, po prostu zrobiłam i powiesiłam. Nic specjalnego nie wyszło, ale najważniejsze, że poprawiło mi to nastrój ;-)))
Ramka
niedziela, 15 lutego 2009
sobota, 7 lutego 2009
"Pocałunek na mrozie "
Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty
Subskrybuj:
Posty (Atom)