...powstawał wielkich mękach mały albumik "torebkowy"..po kilku miesiącach spoczynku doczekał się ostatnich wykończeń i fotek. Ale jak wiadomo wszystko musi nabrać mocy urzędowej ;-))))
ano...już nasta wiosenka coscie mija i postanowiła poimprezować.....wszystkim odwiedzającym dała szanse na wygraną.. wystarczy wpisać komentarz u niej na blogu poinformować o akcji u siebie...i czekać czekac do 8 marca..
jak chcesz wygrać cudowności zapraszam na bloga COSTY
ostatnio sobie dłubie...ale jakoś ta pogoda na mnie wpływa leniwie i ogólne rozdrażnienie mnie rozleniwia. Porobiłam dzieciom w celach własnego rozweselenia szyldy do pokoików. Nela chciała mało i ptaszka - nie do końca jestem z tego zadowolona, ale najważniejsze, że Nelka jest zachwycona... Damian natomiast nie miał nic do powiedzenia, po prostu zrobiłam i powiesiłam. Nic specjalnego nie wyszło, ale najważniejsze, że poprawiło mi to nastrój ;-)))
u mnie nadal ramkowo.... Rama po liftingu, wisiało zdjęcie u mojej siostry i nie mogłam się patrzeć, ze takie surowe. Zabrałam do domu i "oprawiłam". Mało dodatków, żeby zdjęcia nie przysłoniło..na Fotce (patrząc o elwej ) ja, mój brat, i siostra...jakieś 25 lat temu